Sylwetka Dariusza Owczarzaka

dar1Niedawno dołączył do nas Dariusz Owczarzak. Dzisiaj przedstawiamy bliżej jego sylwetkę. 😉

“Moja pierwsza styczność z bieganiem miała miejsce stosunkowo wcześnie, bo już w szkole podstawowej. Na początku w formie zabawy, później bo już w szkole średniej, jako zawodnik lokalnego klubu Orkan Września. Najlepsze wyniki osiągałem na dystansie 800m i 1500m. Na tym pierwszym dość regularnie udawało mi się schodzić poniżej 2 minut. Jednocześnie startowałem w tzw. sportach obronnych – w moim przypadku był to letni biathlon, w którym to zostałem nawet Mistrzem Polski i członkiem kadry narodowej.

dar2

Fot. Na trasie letniego biathlonu

Później praca, rodzina, obowiązki, ale też lenistwo spowodowały, że stałem się jak większość rodaków – sportowcem kanapowym z naciskiem na rozwój „mięśnia piwnego”. A byłem w tym naprawdę bardzo dobry! Do tego stopnia, iż pewnego dnia patrząc w lustro,stwierdziłem, że moje oblicze wygląda jakbym łeb do ula włożył, a zawiązanie butów to dla mnie nie lada wyczyn. Pomyślałem więc, że czas coś zmienić. Dieta, rower, nordic walking na początek, a potem nieśmiałe próby biegania. Nawet nie zauważyłem jak 25 kg spadło. Pierwsze starty w zawodach, medale, atmosfera, no i ludzie którzy emanowali pozytywną energią i radością. To było 4 lata temu. Wtedy to postawiłem sobie za cel, jeśli zdrowie pozwoli, ukończenie maratonu. Dokonałem tego w zeszłym roku w czasie 3.40. Emocje, które udzieliły mi się na mecie były wspaniałe – euforia, radość, duma.

W 2015 roku, po ukończeniu Maniackej Dziesiątki zainteresowałem się Klubem Biegacza Maniac. Stwierdziłem, że dołączenie do klubu może dać mi wiele nowych możliwości oraz szanse na poznanie nowych ludzi doświadczonych w biegowym fachu. Relacja Artura ze Spartathlonu ostatecznie przekonała mnie do tego kroku. Nie pomyliłem się! Na spotkaniu rocznicowym potwierdziły się moje przypuszczenia – Maniacy to grupa świetnych ludzi z wielką pasją oraz doświadczeniem.

dar1

Fot. Półmaraton weteranów w barwach KB MANIAC (nr 248)

Bieganie stało się moim ‘’narkotykiem’’, z którego nie zamierzam się wyleczyć! Moim marzeniem biegowym jest poprawienie życiówek w połówce i maratonie oraz pokonanie dystansu 100 km w supermaratonie.

Na co dzień pracuję w Laboratorium Kryminalistycznym, gdzie zajmuję się badaniem śladów daktyloskopijnych. Moim hobby jest gotowanie, a ostatnio szczególnie kuchnia wegetariańska.” Dariusz Owczarzak

Comments

comments